IndeksFAQRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala teatralna

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 963

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Czw Lut 13, 2014 3:40 pm

Pierwsza scena dobiega końca. Reflektory coraz bardziej ciemnieją. Aktorzy zamierają w bezruchu, aż w końcu, gdy jest już zupełnie ciemno odchodzą za kulisy. Grupa osób w ciemnych strojach pospiesznie zmienia całą scenerię.
Prace w ciągu trzech minut dobiegają końca. Orkiestra gra na instrumentach naśladując odgłosy zwierząt. Gdy ponownie scena zostaje oświetlona, oczom widzów ukazuje się stajnia. Dokładnie wymalowani makiety. Za zgodą dyrektora szkoły wpuszczono też kilka zwierząt gospodarskich, które dzięki kilku drobnym zaklęciom nie mogły podczas gry zeskoczyć nagle na widownię.
Na scenę wchodzi Czaruszek.





(Z/T dla Nerezy i Ace)
Powrót do góry Go down
http://smoczy-czas-hogwartu.forumpl.net
Megara Snape
III klasa
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 136

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Czw Lut 13, 2014 7:43 pm

Półmrok zostaje rozproszony. Widowni ukazuje się stajnia. Wszystkie zwierzęta jeszcze śpią. Jest przed świtem. Nim zapiał pierwszy kogut. Nim wzeszło słońce rozpraszając noc, był ktoś kto wstał jako pierwszy. Czaruszek - młoda dziewczyna, była już na nogach. Po cichu, aby nie zbudzić zwierząt przygotowywała dla nich karmę. Ubrana w obdarta sukienkę, poprzecierane buciki i bury poplamiony fartuszek. Włosy spięte w ciasny warkocz, cała pobrudzona sadzą, jedynie wyraziste oczy zdradzają, że nie urodziła się służąca.

Obok latają chochliki kornwalijskie, jej przyjaciele, dla których szyła ubrania.

Pieje pierwszy kogut, dziewczyna rozsypuje ziarno dla ptaków, które schodzą się zaspane do niej.

- Cześć wszystkim. - Powiedziałam zadziornym głosem. Widziałam zszokowaną minę publiczności, lecz nie byli zaskoczeni negatywnie. Wręcz przeciwnie zastanawiali się z pewnością dlaczego młoda dziewczyna w łachmanach ma w sobie aż tyle ikry. - Liczę, że chociaż wy się wyspaliście. Ostatnio widziałam, że kulałeś. - Ukucnęłam przy urokliwym małym żółciutkim kurczaczku. Nie mogłam się oprzeć, aby go nie pogłaskać. - Ale widzę, że wydobrzałeś, a i pozostali mają się świetnie. - Rozejrzałam się po zwierzętach i chochlikach, które przesiadywały na moim ramieniu. Do tej pory nie wiem jak zdołano nakłonić chochliki kornwalijskie do współpracy. - Widzicie ten dzień? Świeci słońce. Wiatr jest tak ciepły. To niezbyt idealna pogoda. Pochmurne niebo. Deszcz. Burza. To co innego. - Ciężko westchnęłam. Uwielbiałam pochmurne dnie, bardziej nawet niżeli słoneczne. Chociaż latem wolałam gorące, gdy świeciło słońce. - Ale dzisiaj nie zapowiada się na polepszenie pogody i cały dzień spędzimy w żarze słońca. - Westchnęłam. Uniosłam do góry głowę jakbym spoglądała na niebo. Jakieś trzaski wyrwały mnie z zamyślenia. Złapałam za miotłę i zaczęłam sprzątać.

_________________

 
"I nie pomoże niezawodny prowokator
I nie da rady podstawiony terminator
Bo ona z każdego w sposób
Nie do przewidzenia
Zrobi jelenia..."

Powrót do góry Go down
Scorpius Malfoy
V klasa
avatar

Dołączył/a : 10/11/2013
Punkty : 47

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Czw Lut 13, 2014 8:15 pm

-Czaruchu! - rozległ się karcący krzyk. Drugi reflektor przesunął się na postać, która pojawiła się w oknie. W wymalowanej makiecie wykonanej z wytrzymałego materiału, został wycięty otwór i przymocowano do niego dwie deski. - Musisz od rana tak hałasować? - głos bohatera był przepełniony pretensjami i złością - Przez ciebie znowu będę miał cienie pod oczami! - z wyższością spoglądał na biedną dziewczynę krzątającą się pod jego oknem - Idź zamiatać gdzie indziej! - rozkazał zamykając z trzaskiem okiennice. Paniczyk w zielonym szlafroku i lekko zmierzwioną fryzurą zniknął publiczności z oczu.
Powrót do góry Go down
Megara Snape
III klasa
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 136

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Czw Lut 13, 2014 8:27 pm

- Że też odważył się wyjrzeć przez okno w takim stanie. - Zachichotałam pod nosem starając się stłumić śmiech. Doprawdy Scorpius wyglądał zabawnie zaraz po "przebudzeniu". - Jakby piorun w rabarbar strzelił. - Szybko powróciłam do swej gry. - Chociaż to dodaje mi powodu do śmiechu, ale nie wróży niczego dobrego. Jednak ten dzień nie będzie taki piękny...- Zamiatając odeszłam na drugi koniec sceny. W tym momencie makieta domu została przesunięta. - Czasem chciałabym powrócić do czasów minionych, gdy żyli moi rodzice. - Spojrzała tęsknie w stronę publiczności. - Niektórzy mówili, że mój ojciec jest lordem ciemności. Zakochany wiernie w jedynej kobiecie. - Wypowiedziałam to tak poważnym tonem, zbolałym ale pełnym uczucia głosem, że sama się zdziwiłam. Ale w tej chwili nie grałam. Mówiłam prawdę. To co wiedziałam. Książę Półkrwi wierny po sam grób tylko jednej kobiecie, to nie była gra, lecz rzeczywistość. - Po jej śmierci oszalał. I w dowód tego szaleństwa poślubił tę wredną wiedźmę, która wraz ze swym synalkiem zgotowała mi taki los. - Zwiesiłam głowę wracając do zamiatania schodów prowadzących do drzwi frontowych. - Przywykłam do samotności. Jedynie ona jest mą nieodłączną towarzyszką życia... nie mam żadnych przyjaciół...- Chochliki zaczęły się buntować. Skacząc mi po ramieniu i robiąc niezadowolone miny. - Z wyjątkiem was złośliwe diabliki. - Uśmiechnęłam się do nich. - Ale wiecie... Co innego wy a co innego kontakt z innym człowiekiem. Gdybym miała przyjaciół moglibyśmy wspólnie czarować, ważyć eliksiry, zwiedzać nowe miejsca... Ale niestety, jestem zmuszona pozostać tu na zawsze, dzień w dzień sprzątając swój dom i usługując swej macosze oraz jej synowi, a to wszystko bez pomocy magii... Tak zatruwają mi życie, że oczywistym jest, iż nigdy nie otrzymam swej różdżki z powrotem. - Spojrzałam w stronę dyrektora Hogwartu. Dzięki temu lepiej wczułam się w ową sytuację. Po policzku spłynęła pojedyncza łza, którą otarłam wierzchem dłoni. - Gdyby ojciec o tym wiedział... - Mój ton zabrzmiał tęsknie. - Nie pozwoliłby na to. Czasem myślę, czy nie lepiej byłoby uciec... ale gdzie mam pójść?

_________________

 
"I nie pomoże niezawodny prowokator
I nie da rady podstawiony terminator
Bo ona z każdego w sposób
Nie do przewidzenia
Zrobi jelenia..."

Powrót do góry Go down
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 963

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Pią Lut 14, 2014 10:48 am

Mija trochę czasu. Na chwilę zapada przyjemna cisza, kiedy dziewczyna może w spokoju pracować. Wszystko to do chwili, gdy...
-Czaruchu!- kolejny oskarżycielski głos. Tym razem jednak osoba nie pojawia się na scenie - Gdzie jest moje śniadanie? -melodia wygrywają przez orkiestrę zaczyna być nerwowa, tak samo jak sytuacja, w której znalazła się teraz Czaruszka. Wszystko po to, aby widzowie lepiej wczuli się w całą historię. - Jak zawsze nic nie robisz tylko się obijasz!


____
*minęła dwanaście godzin, osoba grająca macochę nie wstawiła swojej kwestii
Powrót do góry Go down
http://smoczy-czas-hogwartu.forumpl.net
Megara Snape
III klasa
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 136

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Sob Lut 15, 2014 8:46 pm

- Już idę! - Odstawiłam miotłę i czym prędzej pobiegłam w stronę atrapy kuchni. Na moment przyciemniono światło, a gdy znowu zostało rozjaśnione Czaruszek był w kuchni. Na stole leżała srebrna taca, a na niej przygotowany posiłek dla macochy. - Jakie szczęście, że Santyhs wstaje dopiero około południa... Jest najbardziej leniwą osobą jaką poznałam. - Wzięła tacę. Poszła w stronę drzwi. Na moment zgaszono światło. Zapalono dopiero, gdy stała przed drzwiami sypialni. Zapukała do drzwi i weszła o środka. - Witaj, Wielmożna pani. Przyniosłam ci twój posiłek. Gorąca kawa z mlekiem i łyżeczką cukru, ciepłe naleśniki z syropem klonowym oraz jajko po benedyktyńsku. Wszystko tak jak sobie tego życzyłaś. - Lekko dygnęłam stawiając tacę na kolanach kobiety leżącej w łóżku.

_________________

 
"I nie pomoże niezawodny prowokator
I nie da rady podstawiony terminator
Bo ona z każdego w sposób
Nie do przewidzenia
Zrobi jelenia..."

Powrót do góry Go down
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 963

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Pon Lut 17, 2014 11:00 pm

Kobieta leżąca w łóżku zaczyna wszystkiemu się dokładnie przyglądać. Krytycznym wzrokiem spogląda to na posiłek to na dziewczynę stojącą obok. Talerzyki podnosi wyżej aby przyjrzeć się im w promieniach słońca.
-W kawie jest za mało mleka - zaczyna wyliczać - naleśniki wystygły już dawno temu, a jajka po bendeyktyńsku to chyba nigdy na oczy nie widziałaś - karci ją surowym tonem. Nie wiem czemu jeszcze ciebie trzymam skoro nawet prostego śniadania nie potrafisz przygotować. O sprzątaniu juz nie wspominając... No dobrze... - wzdycha w końcu. Łyżeczką miesza w filiżance z kawą - Umyjesz podłogi w całym domu, wytrzepiesz dywany, zrobisz pranie, przygotujesz na obiad gęś według tego przepisu, co dostałam od Madame Tarantulle - każdą kolejną rzecz wymienia coraz szybciej.- pójdziesz po zakupy, odbierzesz listy z poczty, zajdziesz do krawcowej i odbierzesz nowa kreacje mojego syneczka. Och, i pozbądź się w końcu tych łachmanów co masz na sobie - z obrzydzeniem przygląda się Czaruszkowi.
Powrót do góry Go down
http://smoczy-czas-hogwartu.forumpl.net
Megara Snape
III klasa
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 136

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Wto Lut 18, 2014 8:57 pm

- Wybacz pani, ale to ostatnie ubrania które posiadam... - Odpowiedziała szczerze, spoglądając na zniszczoną sukienkę jaką miała na sobie.

_________________

 
"I nie pomoże niezawodny prowokator
I nie da rady podstawiony terminator
Bo ona z każdego w sposób
Nie do przewidzenia
Zrobi jelenia..."

Powrót do góry Go down
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 963

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Sob Lut 22, 2014 1:31 pm

-Ostatnie?! - kobieta oburzona podniosła swój głos. Nieprzyjemnie przy tym zaczęła skrzeczeć - Jak ty więc dbasz o swoje ubrania? Szczególnie o to, które dostałaś ode mnie w prezencie? - swoimi słowami coraz bardziej przytłacza dziewczynę. Taca na jej kolanach zachwiała się niebezpiecznie - Jesteś niewdzięczna pasierbicą - prycha ze złością znów w swe kościste dłonie ujmując filiżankę - Idź już sobie. Nie chcę cię więcej teraz widzieć - jednoznacznie wypędza dziewczynę z pokoju. Dość już się musiała napatrzeć na tą brudną twarz.
Powrót do góry Go down
http://smoczy-czas-hogwartu.forumpl.net
Megara Snape
III klasa
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 136

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Sro Lut 26, 2014 11:53 pm

Czaruszek nie mogła nic więcej zrobić jak zejść z oczu swej macosze. Oczywiście chciała wiele zdziałać, lecz czuła się tak bezradna. Wróciła do kuchni, gdzie zastała swych latających przyjaciół - chochliki.

- Wcale nie dostałam od niej tych ubrań... - Wyszeptała drżącym głosem. Ze smutkiem spuściła wzrok, a po policzkach spłynęły łzy. Meg potrafiła odegrać niemalże każdą rolę ze względu na wrażliwość. Także łzy były jak najbardziej prawdziwe. Ukradkiem otarła je fartuszkiem. - To ja je sobie uszyłam ze starych szmat, gdy wszystkie inne moje ubrania zostały już przez nią sprzedane... Staram się jak mogę, łatam dziury... - Skruszona spojrzała po sobie. Ach jakie były wspaniałe czasy, gdy żył jej ojciec Głośno westchnęła. - Wiem, że to nie jest najpiękniejszy strój, ale nie mam nic innego. - Dokoła latały chochliki. Fikały koziołki. Tańczyły w powietrzu... Na różne sposoby starały się pocieszyć Czaruszka. - Lepiej zabierzmy się do pracy... - Do wiadra nalała wody i wsypała odpowiednie środki czyszczące. - To zdecydowanie nie będzie przyjemny dzień... - Sprzątając zaczęła śpiewać. Pięknie. Delikatnie. Z wyczuwalną skruchą, lecz jej głos był nieskazitelnie czysty i rozbrzmiał w całej sali. - Czy mnie słyszysz najłaskawsza?
Czy jesteś, powiedz mi...
Czy w dobroci swej wysłuchasz, co w mym sercu tkwi?
Może myślisz, Ty nędzarko, jak do mnie mówić śmiesz...
Widzę Twoją twarz i myślę, że nędzarką byłaś też

Boże nędzarzom chleb co dzień daj
Daj tkwiącym w piekle po śmierci choć raj
Boże łazarzom nadzieję daj, bo:
Gdy Ty zawiedziesz, to zbawi ich kto?

O nic nie proszę, któż o to dba,
Gdy wokół tak wielu biedniejszych, niż ja?
Boże, swym dzieciom nadzieję daj, bo:
Gdy Ty zawiedziesz, to zbawi ich kto?

Czemu jednych tak obdarzasz
Dla drugich nie masz nic?
W tych nielicznych zaś wybrańcach
Strach budzi widok nieszczęsnych ludzi

Boże, nędzarzom cień wiary dać chciej
Tym, co pytają, o sens męki swej
Choć ofiarami wyroków są złych
Choć to wyrzutki, nie rzucaj ich

Tym, którzy są na dnie
Nadzieję daj, bo:
Gdy Ty zawiedziesz
To zbawi ich kto?

_________________

 
"I nie pomoże niezawodny prowokator
I nie da rady podstawiony terminator
Bo ona z każdego w sposób
Nie do przewidzenia
Zrobi jelenia..."

Powrót do góry Go down
Scorpius Malfoy
V klasa
avatar

Dołączył/a : 10/11/2013
Punkty : 47

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Sob Mar 08, 2014 2:18 pm

Wchodzi na scenę pewny siebie z wysoko uniesioną głową. Omiata spojrzeniem "hol", który "myje" Czaruszek. Dziewczyna jest odwrócona do niego tyłem. Zajęta śpiewaniem, nie zauważa jego przyjścia.
-Matko! - krzyczy po chwili z niesmaczoną miną. Dziarskim krokiem przechodzi przez całą scenę. Ma na sobie strój do końskiej jazdy. W dłoni trzyma krótki bat. - Czaruch znowu zawodzi! Zrób coś z tym w końcu! Migreny można dostać! - Dzięki czarowi rzuconemu kogoś zza kulis na podłodze pojawiają się ślady z błota. Tymczasem syn czeka na swą matkę pod schodami. Chce aby ich służąca została ukarana.
Powrót do góry Go down
AnnTreu
VI klasa
avatar

Dołączył/a : 28/10/2013
Punkty : 83

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Nie Mar 09, 2014 7:17 pm

-Czarnuszku!! - szybkim krokiem wyszła ze swojego pokoju. Spojrzała na syna, który był już przebrany ze stroju do jazdy konnej. Przeniosła wzrok na ubłoconą podłogę. Nie mogła się wczuć w tę rolę. - Gdzie ta sierota? Gdzie jest ten darmozjad?! Wyraźnie ci mówiłam że masz najpierw umyć podłogę!!! - krzyczała na całe gardło.
Powrót do góry Go down
Megara Snape
III klasa
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 136

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Sro Mar 12, 2014 12:37 pm

- Ależ pani, przecież wykonałam to zadanie... - Czym prędzej wybiegłam zza kulis. W dłoniach trzymam miseczkę z przyprawami, aby widzowie domyślili się, że Czaruszek własnie przebywał w kuchni. Twarz miałam przybrudzoną mąką.Musiałam starać się, aby cała nie zostać umazana. Zwłaszcza,że podczas charakteryzacji doszło do walki na mąkę. - Och...

_________________

 
"I nie pomoże niezawodny prowokator
I nie da rady podstawiony terminator
Bo ona z każdego w sposób
Nie do przewidzenia
Zrobi jelenia..."

Powrót do góry Go down
AnnTreu
VI klasa
avatar

Dołączył/a : 28/10/2013
Punkty : 83

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Czw Mar 13, 2014 5:29 pm

-Śmiesz twierdzić że jestem ślepa? -Powiedziała donośnym głosem. Ta rola nie była dla niej. - Dobrze widzę ten brud jest co najmniej centymetrowej grubości! - Wskazała ręką na podłogę. - Masz to posprzątać jak najszybciej! Ani ja, ani mój syn nie chcemy się przez ciebie zarazić jakąś niebezpieczną chorobą tylko dlatego, że tobie nie chciało się sprzątać...! - Ostatnie zdanie wysyczała przez zęby.
Powrót do góry Go down
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 963

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Pią Mar 28, 2014 11:24 am

Na twarzy młodego panicza pojawia się szyderczy uśmiech. Dopiął swego. Ponownie służka została poniżona. Sprawiało mu to dziką satysfakcję. Postać przybranego brata zdecydowanie nie była najprzyjemniejsza.
-Słyszałaś, co matka powiedziała? Do roboty Czarnuchu! Masz wreszcie zacząć porządnie sprzątać leniu!
Powrót do góry Go down
http://smoczy-czas-hogwartu.forumpl.net
Megara Snape
III klasa
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 136

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Pią Kwi 04, 2014 5:06 am

- Oczywiście...już... - Pokornie zwiesiłam głowę. Powoli odeszłam nie śmiąc nawet słowem sprzeciwić się obelgom brata... Tak myślę, aby nie wybuchnąć. Nie wiem dlaczego otrzymałam taką rolę. Poniżana, pokorna i pracowita. W duchu śmiałam się z paradoksalnego przypadku przez który zostałam uraczona taką rolę. Wiedziałam jednakże, że niebawem będę mogła pokazać pazur.


_________________

 
"I nie pomoże niezawodny prowokator
I nie da rady podstawiony terminator
Bo ona z każdego w sposób
Nie do przewidzenia
Zrobi jelenia..."

Powrót do góry Go down
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 21/10/2013
Punkty : 963

PisanieTemat: Re: Sala teatralna    Wto Sty 12, 2016 12:49 am

!Wątek zawieszony!
Powrót do góry Go down
http://smoczy-czas-hogwartu.forumpl.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala teatralna    

Powrót do góry Go down
 
Sala teatralna
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Parter :: Teatr-
Skocz do: